#nieWiem…Awangarda młodości!
X, Y, Z… to nie tylko ostatnie litery alfabetu ani fraza dziecięcej wyliczanki. To też filary prawdziwej rewolucji w zarządzaniu ludźmi, czyli zmiany pokoleniowej.
No…ciągnie mnie do młodych! 😊
I ja naprawdę widzę szanse dla nas wszystkich w tej rewolucji.
Wielki potencjał upatruję w Reverse mentoringu, czyli sytuacji, kiedy młody człowiek uczy starszego.
Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jakie fantastyczne pomysły i jaki niekonwencjonalny sposób myślenia mają ludzie z młodych pokoleń.
Widzę jak szybko zdobywają kompetencje i często są o dwa kroki przede mną.
Słyszę jaką potrzebę zauważania i docenienia mają.
Jednocześnie obserwuję coraz większą otwartość dojrzałych ludzi (unikam świadomie słowa starszych😊), rodziców, menadżerów w biznesie na podglądanie młodych. Czasami z ukrycia, czasami stawiając w prawdzie – mówiąc… No nie wiem! Nie potrafię.
Nie musi to być od razu w pełni profesjonalny proces monitoringowy. Wystarczą momenty, kiedy zaprosimy do rozmowy…
“Hej! Jaki sposób działania, byłby dla was ciekawy? Jaki sposób mógłby być dla ciebie angażujący? Z czego byś skorzystał? Jakbyś to zrobił inaczej? Jakie narzędzia byś wykorzystał?”
Wiedzę w tym receptę, żeby nadal być elastycznym intelektualnie. Żeby nie zdziadzieć! 😉
Żeby wiedzieć jak się zmieniać, i jakie są najnowsze trendy, i też mieć tę energię, do tego, żeby cały czas ewoluować. I nie spoczywać na laurach.
I chce was zainspirować!
Zafascynowana możliwościami Reverse mentoringu właśnie rozpoczęłam swój proces monitoringowy, w którym sama jestem mentee a moim mentorem jest młody człowiek, który jest ode mnie młodszy o naście lat za to bardzo doświadczony w dziedzinie, która od lat mnie ciekawi i jednocześnie paraliżuje.
Dlaczego tak?
A dlaczego nie?
Opowiem, może pokażę (kto wie) o efektach mojej pracy za „moment”.
A wy? Zaciekawcie się Młodością?
i.
