#nieWiem … Za dużo wszystkiego!
“Nigdy wcześniej tak wielu nie pisało tak wielu, w tak wielu miejscach, dla tak wielu. Wbrew nerwowo przywoływanym badaniom czytelnictwa, nigdy dotąd nie pisaliśmy i nie czytaliśmy tyle co teraz: mejli, esemesów, postów, blogów etc. itp. I nigdy jeszcze publikowanie własnych myśli, nie było tak proste. Naszą rzeczywistość w coraz większym stopniu kreuje ruch placów na klawiaturze komputerów, smartfonów, i tabletów, w miejsce fizycznej, wytwórczej pracy rąk. Ludzie korzystają z tych nowych, świetnych narzędzi i piszą, piszą, piszą, Nawet jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia, to ośmielony nowymi możliwościami chętnie cos napisze”
Łukasz Gorczyca, Dobry wieczór. Strach przed czytaniem
Od listopada chodziłam z myślą o wylogowaniu się ze świata Social mediów.
Czułam, że ten świat, mój udział w nim nie robi mi dobrze. Czułam, że powoduje, że tracę grunt i że już nie wiem co jest prawdą a co wyimaginowanym obrazem.
Potem w lutym przeczytałam książkę “Hałas” Małgorzaty Halber i już byłam pewna, że nie chce brać w tym całym cyrku udziału.
„Nie pamiętam, co miałam zrobić.
Nieustannie.
Jestem pewna, że nie pamiętam, co miałam zrobić, bo co chwila musze coś sprawdzić w telefonie.
Sprawdzić, czy nikt nie napisał na mesendżerze.
Sprawdzić pocztę.
Odpowiedzieć na maila.
Coś zobaczyć. Tylko nie pamiętam co…
Mam wrażenie, ze połowa życia, w którym się obracam,
Jest wymyślona, ponieważ dzieje się w telefonie, jest powiadomieniami, jest rozmowami, które nie są rozmowami, tylko nieustającą możliwością pisemnej rozmowy.”
Potrzebuję zacząć żyć prawdziwym życiem. Bez oczekiwania i smutku, że jak dziś ktoś nie da mi lajka pod postem to będzie oznaczało że mnie nie ma, że nic nie znaczę.
Kiedyś usłyszałam „Jak nie masz Facebooka, Istagrama – to nie żyjesz”
No to miałam i żyłam 🙁
Dziś chcę zaproponować drobna korektę :
“Jak masz Fecebooka, Istagrama, TikToka i inne cudo nowoczesnego Świata – to Już nie żyjesz”
Fantomowy świat, z niefantomowymi bólami głowy i ducha.
Dziękuję! Wysiadam.
W końcu Żyję!
Czuję niesamowitą ulgę, że już nie muszę się z nikim ścigać i na nic czekać.
Co za niesamowite uczucie wolności.
Witaj ŻYCIE!
Dziękuję, że mogłam do ciebie wrócić.
Ściskam Was,
i.
