#nieWiem w Czasie ciągłego niedoczasu
Nastawiam Budzik na 5:15.
W głowie oczywiście myśli ile to nie dałam rady zrobić. Znana wyliczanka …znajome „słabo mi wyszedł ten dzień”. Rozmowa z Bogiem i upragniony sen… dzwoni! Nastawiłam, to dzwoni! I druga myśl … wstawaj! Bo nie zdążysz! Plan jest na …. Otwieram oczy … zamykam …rozmowa z najwyższym… i poszła!
Też tak macie?
Ja tak żyłam od … nie pamiętam !
Dziś w świecie ciągłego poczucia niedostatku zanim otworzymy oczy już jesteśmy spóźnieni. To czyste szaleństwo. Chcieć wciąż więcej i więcej!
Żeby była jasność ! Ja też tak mam! Też w tym jestem! Patrzę na siebie czasem z politowaniem i pytam siebie … kobieto co jeszcze ! I gdzie chcesz to zmieścić? W tych 24 godzinach?
Sama sobie to zrobiłam! I wciąż robię! Z tą małą różnicą, że teraz coraz częściej świadomie planuję chwile, które są tyko moje, moich bliskich.
Czas niedostatku i bycia samodzielnym dotyka każdego z nas. Za mało szczupła, za słabe wyniki w treningu, za mało zorganizowana w pracy, pensja nie dość wystarczająca i w końcu za mało zmęczona aby uznać siebie za wartościową!
Co tam jeszcze niedostatecznie dobrze … ? Jak ten chomik w karuzeli… widzę go jak przebiera w miejscu nóżkami.
Całkiem niedawno odkryłam cudowne uczucie zgody na bycie spóźnionym, niegotowym, wystarczająco dobrym według mojej skali. Coraz częściej śmielej, świadomie planuję chwile, które są tyko moje, moich bliskich.
I nie o to chodzi aby nagle zacząć … Nic nie robić. Mój mały odkrywca, który siedzi we mnie, nie pozwoliłby mi na to. Oj nie! Lubię tego „ gremlina”!
Nie mowa o tym, aby przestać pracować! Każdy z nas ma swoje zobowiązania.
Trzeba nam na nie zapracować. Zarobić!
Chodzi o to, aby znajdować przestrzeń na życie po swojemu! Zapraszam cię do powolnej transformacji w sięganiu po chwile kiedy poczujesz … że to jest twoje życie! Nie sąsiadki, nie szefa! Nie partnera! Twoje! I jeśli uda się te chwile praktykować z najbliższymi, to poczujesz czystą radość.
To trudna droga! I co ważne, to praca na całe dalsze życie. Ja sama kiedy zaczynam „wariacje” w głowie w stylu już mi znanych… szybciej, lepiej, znowu będziesz się mazać … powtarzam w głowie Don’t panic! Don’t panic!
Polecam ci piosenkę Cold Play właśnie pod tym tytułem.
Może to czas też dla ciebie, aby rozpocząć małymi krokami praktykować momenty lubienia siebie, wdzięczności za to co mamy.
A mamy wiele! Zapewniam cię, że mamy wiele!
Ja ostatnio często wychodząc z domu wdycham wiosnę.
Spróbuj! Jestem ciekawa czy poza alergicznym katarem poczujesz coś jeszcze.😊🙏
