#nieWiem! Nie bądź Dzban!
Zabiegamy, wytężamy „muskuły”, zastanawiamy się, snujemy wizje, czasami wręcz halucynacje na temat – Kim będzie pracownik przyszłości.
W najróżniejszych dziedzinach nauki, biznesu najmądrzejsze głowy, wielcy myśliciele, experci, stawiają tezy co to się wydarzy za kilka/ kilkanaście lat.
Tylko że ten pracownik już jest! Ta Przyszłość już jest!
To nasze dzieciaki!
Twoje, moje!
To oni za chwilę będą nas reprezentować. Będą kreować przyszłość.
I nie ma co popełniać błędu poprzednich pokoleń, które wciąż marudziły, jęczały i narzekały kiedy to Młodość robiła sobą hałas.
Zamiast narzekać i próbować zaklinać rzeczywistość chcę Nas namówić … szeroko rozumiany biznes, rodziców, nie rodziców, każdego …do odwrócenia tego pytania … Kim będzie pracownik przyszłości? Na pytania … Co my możemy rozbić już dziś, teraz… aby ci młodzi ludzie zechcieli z nami pracować, do nas dołączyć? Jak przygotować siebie?
Najlepiej przestać narzekać i WYCZYŚCIĆ uszy … aby Młodość w końcu usłyszeć.
Jak przygotować miejsca pracy oraz narzędzia pracy?
Najlepiej …patrz pkt pierwszy.
Jakże wiele zależy DZIŚ od nas. Przecież to my kreujemy i wychowujemy naszego pracownika przyszłości. Każdy z nas może dziś zostać jeśli tylko zechce trenerem sportowym który dba o rozwój mentalny i fizyczny swego podopiecznego.
Czego chcą dziś młodzi ludzie … przede wszystkim wysłuchania ich, wzięcia pod uwagi ich głosu, przestrzeni na poeksperymentowanie, podoświadczanie.
Czy to dużo? Wcale nie! My też tego chcieliśmy w ich wieku, tylko już zapomnęliśmy… chyba:-)
Dorastając w czasach pełnych nieoczekiwanych zmian, w dobie rewolucji technologicznej oraz gigantycznego problemu klimatycznego – z odpaloną, cykająca bombą nie mają wyjścia, muszą DZIAŁAĆ, aby po nas posprzątać.
Ja naprawdę coraz bardziej ich rozumiem.
Zegar tyka… Chcą mieć poczucie sensu w tym co robią i przy tym dobrze zostać wynagrodzeni. Czy to źle? Nie sądzę! My robiliśmy tak samo tylko trochę w innych czasach, z innymi możliwościami i innymi zagrożeniami.
Nie bądźmy Dzbanami. Zróbmy im przestrzeń do działania.
ps.
W drugiej części Awatara jest taki moment kiedy główny bohater Jake Sully mówi do syna … Widzę cię!
Miałam ciary ! Jakże wymowna scena! Oglądaliście? Złapaliście ją?
Jakże wiele pokazuje…
i.
