#nieWiem, Jestem PielgrzymoTułaczem.
Tak! Jestem pielgrzymotułaczem!
Rafał Fronia – himalaista, pisarz, jak sam o sobie mówi „ Romantyk gór wysokich” w swojej książce
„ Anatomia Góry” napisał, że tak właśnie jest z nim. Jest Pielgrzymotułaczem. Od niego zaczerpnęłam to określenie siebie.
Jaki to stan?
Dwa wymiary tęsknoty!
Tułaczy … ciągle uczucie tęsknoty … kiedy jestem tutaj „ na dole” … za wolnością, za brakiem tchu, za wiatrem ze zbocza, za gwiazdami na wyciągnięcie ręki.
Pielgrzymi … tęsknoty za przynależnością do najbliższych, do watachy…kiedy tam wysoko w chmurach … nikt do mnie nie mówi …
Panie Rafale … dziękuje za inspiracje.
Pomogła mi zrozumieć siebie.
Byłoby idealnie mieć te dwa światy razem … Góry i swoje Stado… blisko siebie.
Wtedy jednak za czym bym tęskniła !?
Eeeee! To za dużo szczęścia na raz ! 😂🙈
Zatem lecę w GÓRY… bo stęskniona bardzo jestem.
Zabieram mój dziennik wdzięczności! Jadą ze mną na zdjęciach moi bliscy❤️Zazwyczaj gadam do nich ołówkiem. I kiedy już wiatr i mróz rozbiorą mnie z codzienności, kiedy wypacykuję się kremem do opalania z UV 50+, otwieram zeszyt i zaczynam opowiadać, życząc sobie, by Góra okazała się dla mnie i moich kamratów łaskawa i abyśmy dostąpili jej magii.
Mówię i mówię, a pamiętnik słucha. A kiedy już się natęsknię i zmęczę 🙈… Wtedy wracam. Do domu. Do mojej Watachy. Wracam lepsza, spokojniejsza, chętniejsza do życia.
Margherita summit nadchodzę! 🏔️🤸♀️👩
i.
