#nieWiem…Dziś zdarza się tylko RAZ
Taki baner przywitał nie kiedy siedząc z przyjaciółmi w klubie podniosłam głowę. Mrugał do mnie rożnymi kolorami jakby chciał mi powiedzieć – widzę cię.
Uśmiechnęłam się do moich myśli w głowie…
Kiedy zaczynałam pisać mojego Bloga był dla mnie moja małą psychoterapią. Pomagał znaleźć równowagę i harmonię w DZIŚ w którym czasami mało co rozumiałam. Myślałam też o tym, zastanawiałam się, do kogo konkretnie chce dotrzeć. Kto będzie moją grupa docelową. Skorzystałam nawet z pomocy cudownej kobiety, która nie oczkując nic w zamian sama z siebie zaoferowała pomoc.
Wciąż jednak było mi trudno to zdefiniować. Zrozumienie przyszło chwilę potem, kiedy szukając inspiracji odnalazłam Simona Sinka a z nim moje …Kim jestem i po co jestem. Czyli moje DLACZEGO (Wiem …. brzmi pompatycznie! :-))
Ale do rzeczy…
Paradoks polega bowiem na tym, że ja chcę dotrzeć, pisać, mówić do każdego. W pracy, w biznesie, w życiu prywatnym. Bez znaczenia dla mnie jest wiek, płeć, miejsce zamieszkania i inne aspekty.
Chcę mówić jak ważne jest życie pełnym sercem. Jak istotne jest żyć tu i teraz. Że każdy dzień ma znaczenie. Chcę inspirować do … Żyć tak jakby jutro miało nie być. Do odważnego, bezwstydnego nieWIEM. Do bycia autentycznym.
Zabrzmiało jeszcze bardziej crazy?;-)
To czytaj dalej😊
To kim jestem ukształtowała moja przeszłość. Jest rezultatem moich przeżyć z przeszłości. Sumą wszystkich lekcji, które dostałam od życia. Doświadczeń i wartości, które odegrały kluczowa role w moim procesie dorastania.
Moje, dlaczego to … Inspirowanie ludzi do życia pełnym sercem, aby nie żałować, że nie przeżyło się go swojemu.
Zanim je zdefiniowałam często w różnych aspektach życia zastanawiałam się skąd, po co, dlaczego robię to co robię. Było mi często trudno rozumieć samą siebie. Obserwował też innych towarzyszących mi ludzi, którzy mieli trudność w zrozumieniu mnie, moich decyzji, zachowań i wyborów. „Dziś”, kiedy wypowiedziałam je świadomie na głos nadałam mu jeszcze większą moc. Jest dla mnie soczewką podczas podejmowania decyzji. Kompasem którzy trzyma mnie w pionie, kiedy tracę kurs. Obserwuję jak wiele dobrego przynosi mi to zawodowo w pracy, w biznesie. Jak lekko dziś funkcjonuje mi się w domu.
Chcę Wam powiedzieć, że każdy ma swoje tylko jedno, unikatowe Why. Głęboko zakorzenioną wewnętrzna motywację, misję albo wyższą wartość, które są źródłem naszych pasji i inspiracji. Nie mówi ono o tym kim chcielibyśmy być, lecz o tym kim jesteśmy w swojej naturalnej najlepszej wersji gdziekolwiek się znajdujemy. Jest historią o naszym pochodzeniu.
Możliwe, że jeszcze go nie nazwaliście. Możliwe, że nie potraficie go wyrazić słowami. Gwarantuję Wam jednak, że ono istnieje. I czy w to wierzycie czy nie to ono pcha Was do tego co robicie każdego dnia. Głęboko wierze, w to, że każdy z nas ma potrzebę wiedzieć co może zaoferować światu. I już dziś dziękuję, Wam za odwagę w odkryciu Waszego Kim jestem.
Ściskam was…
i.
