#nieWiem … Specjaliści od cebuli!
Było mi bardzo trudno powiedzieć idźcie beze mnie.
Czułam jakby ktoś mnie pozbawiał twarzy i wymalowanej na niej ciekawości świata.
Jak to nie pójdziesz … ryczała mi do ucha zadomowiona (bez mojej zgody) krzykacza! 😒🙈 To wstyd będzie nie zdobyć szczytu! Siara tak powiedzieć przy innych nie dam rady. Nie tym razem. Muszę zostać …
Musisz być twarda! Odważna! Silna… chichotał inny głos … diabli wie jaki…i skąd się wziął.
Trudno było pomimo tych głosów (naprawdę je słyszałam) zostać w chacie z dykty.
A jednak …zostałam, kiedy inny poszli zdobywać cel wyprawy.
Bo odwaga to nie tylko pokazywanie światu jak jesteś silna/ silny. Odwaga to również, a nawet przede wszystkim przyznanie się do słabości, do porażki, do niemocy. Do sytuacji, kiedy nie idzie zgodnie z planem. Do, w danej chwili, prawdziwej wersji siebie.
Nie udawać, nie grać, być sobą w tej pierwotnej, najlepszej (wyzutej z udawania) wersji siebie.
… i … już jest mi niedobrze na samym myśl i wszechobecne gadanie oraz hasła o poszukiwaniu lepszej wersji siebie i potem kolejnej lepszej wersji od poprzedniej wersji.
Trudno już słuchać o ciągłym wychodzeniu ze strefy komfortu. Na Boga! Po coś ta strefa komfortu (jak sama nazwa wskazuje) jest. Można z niech wychodzić od czasu do czasu. Jednak ciągłe przebywanie poza nią na dłuższą metę jest chore i bardzo niehigieniczne!
Wszyscy latamy jak „z siatka na motyle” za kimś kim nie jesteśmy. Gadamy tylko o rozwoju i o tym, że potrzebujemy dogrzebać się w sobie kolejnych warstw pod którymi na pewno coś tam znajdziemy. Serio? Ileż ta cebula może mieć warstw…?
I chodź zawodowo zajmuje się dobrostanem ludzi i ich rozwojem to z każdym dniem zaczynam zauważać, że wszystko poplątaliśmy. Ech… specjaliści od cebuli!:-)
i.
