#nieWiem jaki film wyświetlam
„Nasze myśli kontrolują nasze uczucia. Nasze uczucia kontrolują nasze działania. Nasze działania kontrolują nasze życie”
Marisa Peer
Negatywne myśli, zdenerwowanie, stres z powodu jakieś sytuacji potem samokrytyczny monolog. Znacie ten schemat? Widzicie to?
Tworzymy to na czym się koncentrujmy. Rejestrujemy takie obrazy i informacje które są zgodne z opowieścią którą mamy w „rolce” filmu. A gdyby tak zmienić rolkę? Zarządzić naszą energią? , Gabrielle Bernstein w swojej książce „Wszechświat cię wspiera” pisze tak:
„Pielęgnując dobrą energię i moc, stajesz się magnesem dla cudów”.
Co powiecie na wzięcie odpowiedzialności za to co widzimy. Na Kontrolowanie myśli, wypowiadanych słów. Tego jakie znaczenie nadajemy temu co nas spotyka. Tego jaki film wyświetlamy na naszych wewnętrznych ekranach.
Zaczęłam uczciwie siebie obserwować. Przyglądać się moim stanom umysłu …, kiedy dzień zaczynam z doba intencją i stanom, kiedy wchodząc w nowy dzień na dzień dobry serwuję sobie napar „mięczaka”.
Zapisuję różnice. Co zaobserwowałam…
Kiedy jestem sobą oddycham lekko, słowa przychodzą do mnie same bez konieczności zastanawiania się. Jestem pewna siebie, uśmiecham się do ludzi. Czuję spokój i harmonię, którą poszukiwałam od wielu lat. Z kolei, kiedy nie czuje połączenia z sobą czuję się zablokowana, słaba, niespokojna, wręcz rozdrażniona. Unikam ludzi albo oni unikają mnie.
Uświadomienie tych stanów, tego co je powoduje daje mi siłę do tego, aby zarządzać sobą, kiedy tracę połączenie z najlepszą wersją mnie. Chcę uczyć mój umysł tworzyć myśli połączone z miłością a nie z lękiem. To trudne dla mnie dziś ćwiczenie. Wierze jednak, że praktyka tworzenia pozytywnych wyobrażeń będzie dla mnie uzdrawiająca i rozwijająca.
Uczciwie zaczynam dzień od pytania … co chcę zobaczyć, za czym tęsknię, na co jestem gotowa? Takie podejście pomaga mi stawiać czoła przydzielonym sobie, przydzielonym mi zadaniom. Nie napiszę wystarczy zaufać, że wszechświat nas wspiera. Jestem na początku tej drogi. Będę się z wami dzielić moją drogą dostrajania się, gotowości bądź nie na oddanie się, zawierzenie w miłość a nie w lęk.
Będziecie mi towarzyszyć? Wierzę, że tak…:-)
Ściskam was!
