#nieWiem … A Kopernik też była kobietą! Czyli o równowadze w męsko- damskim świecie.
Chciałam, miałam potrzebę być bardzo silna…
Tak bym chyba mogła rozpocząć ten post.
Wierzyłam, że siła jest kobietą. Że to nie przypadek, że to my rodzimy dzieci i lepiej przechodzimy przysłowiową grypę.
Wiele (według mojej optyki) w życiu już zrobiłam. Zawsze robiłam to dla siebie. Nigdy po to, aby udowodniać, ścigać się z innymi kobietami czy mężczyznami. Owszem, wkurzam się czasami, irytuję, kiedy doświadczam w „męskim świecie” wykluczenia lub ignorancji. Powtarzam wtedy w głowie … ja wam jeszcze pokażę. Chcę jednak powiedzieć, że doświadczam tego również od kobiet. Potrafimy być naprawdę „brzydkie”, niewspierające☹ Zapalam się wtedy, przybieram purpurę … Nie ma we mnie zgody, nie rozumiem skąd, po co, dlaczego to robimy. Jest mi wstyd za nas …
Każdy z nas… mężczyźni, kobiety… nieświadomie wrzuceni w stereotypy, szablony, przekonania mamy swoje obawy, lęki…swoje „piwnice”.
Badania prowadzone przez Brene Brown wykazały, a tak naprawdę potwierdziły, że mężczyźni zasadniczo żyją pod presją jednego bezlitosnego przesłania … Nie bądź postrzegany jako słaby. U kobiet, to wciąż… oczekiwanie, że będziemy perfekcyjne w każdym aspekcie naszego życia w szczególności w aspekcie wyglądu oraz macierzyństwa.
Dostając od społeczeństwa taki „bonus” nie ma już potrzeby sobie nawzajem dokładać!
I Kiedy słyszę od innych kobiet, że nie potrzebujemy mężczyzn … lub dla odmiany od panów, że lepiej byłby, aby …. została z dziećmi w domu … to jest mi ŹLE! Od razu słyszę w głowie wypowiadane w „Seksmisji” … „Kopernik też była kobietą”.
Nie idźmy tam! To nieprawda! W całym tym układzie damsko-męskim/męsko-damskim chłodzi przecież o uzupełnianie się, o kompromis, o WIN-WIN. Uwaga nie WINNY-WINNY! Wciąż, nadal, niezmiennie wierzę, że potrzeba nam być razem. Że to o równowagę sił i energii tutaj chodzi!
Pytasz czy TAK się da!
Doświadczam …, że się da!
Panowie! Mężczyźni! Faceci! Czasami to wy przesadzacie z użyciem męskiej energii.
Kobiety! Dziewczyny! Facetki!;-) Czasami naprawdę jesteśmy nieznośne.
Bądźmy silni tam, gdzie potrzeba, bo niekiedy potrzeba☹ A tam, gdzie jest równowaga, wspierajmy siebie, uzupełniamy, poszukujmy kompromisów. Bądźmy wdzięczni za siebie i nie zakładajmy związków zawodowych broniących jednej ze stron!:-)
Ściskam Was😘
ila
