#nieWiem Mam pewność!
Szybko i spektakularnie …
Zmiana i rozwój…
Lepiej i więcej…
Być pierwszym a na pewno nie ostatnim…
Słowa, które doskonale opisują współczesne oczekiwania i nas samych…
Potrzebowaliśmy i chcieliśmy naprawiać świat…
I to jest ok!
Tylko, że tak się w tym naprawianiu i rozwoju zagalopowaliśmy, że popsuliśmy wszystko co było dobre i pożyteczne. Konieczne do tego abyśmy mogli w nim bezpiecznie i długoooo żyć.
Jesteśmy jak wirus, którego sami jeszcze dwa lata temu się panicznie baliśmy.
Psujemy, niszczymy, zatruwamy system, który pozwala nam oddychać.
Tak się skupiliśmy na sobie, że zapomnieliśmy, że potrzeba nam życia w symbiozie z naturą.
Myślenie tylko o sobie tak nas pochłonęło ze po drodze utraciliśmy zdrowy rozsądek i racjonalne myślenie.
Marzyłam o tym, aby inspirować ludzi do rozwoju, do życia pełnym sercem.
W jednym w postów pisałam o pozytywnym egoizmie. Że jest nam potrzebny, aby zachować równowagę w świecie (a raczej cyrku) który sami zbudowaliśmy.
Dziś zastanawiam się czy nie przyłożyłam ręki do tego na co nie mam zgody…☹
I myślę sobie, że jeśli ten pozytywny egoizm ma prowadzić do myślenie JA, Moje, ZA Moje, TYLKO Moje… to ja nie chcę. To ja wysiadam! To zdecydowanie nie jest mój pociąg!
Jest mi źle, jest mi wstyd za nas ludzi!
Już napsuliśmy tak wiele. Czy możemy już przestać naprawiać?
