#nieWiem Indywidualizm vs indywidualność
„Ja jestem, ponieważ my jesteśmy.” ~Przysłowie afrykańskie (Ubuntu)
Mówisz ja!
A więc nie prosisz o przynależność go grupy.
Mówisz Jestem!
I z uśmiechem dzielisz się sobą. Swoją wyjątkowości, niepowtarzalnością.
Czujesz, że wspólnota, w której jesteś docenia Twoje unikatowe zasoby mając świadomość, że są niezastąpione.
#nieWiem Indywidualizmu vs indywidualności…
Choć brzmią podobnie, niosą zupełnie inne przesłania.
Indywidualizm — to nurt, który podkreśla wartość jednostki i jej niezależność od grupy. Wspiera dążenie do osobistych sukcesów i życia zgodnego z własnymi przekonaniami. W nadmiarze może prowadzić do osamotnienia i braku więzi z innymi.
Indywidualność — to autentyczność jednostki, wyjątkowy zestaw cech, które nas odróżniają. To bycie sobą, ale jednocześnie rozumienie, że jesteśmy częścią większej całości. To nasza esencja i świadomość, kim jesteśmy.
Skoro mówimy o kryzysie tożsamości jednostki potrzeba nam budować zdrowe wspólnoty, które wzmacniaj indywidualność, ekspresje i radość z własnych niepowtarzalnych darów. Społeczności, gdzie każdy członek jej społeczności rozkwita, ma poczucie uznania i nieanonimowości. Wie ze jeśli nagle zniknie ludzie należący do tej społeczności będą go szukać.
Zdrowa społeczność musi zaglądać w głąb swoich członków. Tylko tak uzyska uważność wobec siebie nawzajem i zmniejszy podatność na anonimowość oraz złagodzi ból samotności.
Zbyt idealistycznie?
Wciąż wierzę, że można to zrobić nawet jeśli społeczna presja na „wyjątkowość” wypiera autentyczność, kreując zamiast tego fałszywe ja, dopasowane do oczekiwań innych.
Zauważacie tą różnicę między indywidualizmem a indywidualnością?
Ściskam was,
i.
.
