#nieWiem, jak zacząć i nie przestawać!
Dokładnie rok temu… zaczęłam pisać w tym miejscu Bloga.
Obiecałam sobie wtedy, że będę pisać tylko posty które będą wniosły wartość dla czytelników.
Nie tam takie pitu, pitu:-)
Założyłam (potrzebowałam założyć, a raczej mój talent stratega tego potrzebował😊), że będę usatysfakcjonowana, spełniona, z tego mojego pisania, kiedy liczba osób „obserwujących” mnie będzie wynosiła po roku 150 osób.
Skąd akurat 150?
Inspiracją była dla mnie szanowny Robin Dunbar, amerykański antropolog i psycholog ewolucyjny któremu sławę przyniosły badania nad zdolnością naczelnych do zawierania i utrzymywania trwałych więzi społecznych. Na podstawie tych badań określił on hipotetyczną liczbę więzi społecznych, które może utrzymywać człowiek. Liczba ta wynosi 148 więzi społecznych, czyli bliższych i dalszych znajomych. Zazwyczaj jednak liczbę tą zaokrągla się do 150, pewnie dlatego, że łatwiej ją zapamiętać i lepiej wygląda😊.
Grupa ta nie jest grupa jednorodną. Są w niej osoby, z którymi łączą nas bardzo silne relacje, jak również osoby, które spotykamy sporadycznie, podgrupy znajomych i bliskich. Coś na zasadzie bankowego konta emocjonalnego do którego zamiast kasy odkłada nam się zaufanie, którym obdarzamy ludzi oraz zaufanie jakim my zostajemy obdarzeni. Im wyższy stan konta, tym wyższy poziom zaufania.
O tym zaufaniu właśnie myślałam, kiedy umawiałam się z sobą na spełnienie, że będę mogła, potrafiła ten warunek zaufania spełnić i jednocześnie czuć waszą bliskość i wsparcie.
I wiecie co … kilka dni temu mój profil pokazał mi moja założoną liczbę.
Wzruszyłam się. Mój pierwszy talent (Osiąganie) skakał w radości. A odpowiedzialność wykrzyczała mi w twarz … Dobra to teraz nie możesz ich zwieźć!
Skąd wiem że nie zawiodę? Skąd znam te moje talenty…?
Pracując od ponad 20 lat w obszarze, który daje mi spełnienie, wciąż w pośpiechu, wciąż w skupieniu na potrzebach innych nie miałam czasu na zatrzymanie nad sobą. Samorozwój dział się SAM…:-) Podświadomie wybierałam warsztaty, doświadczałam i praktykowałam wzrastanie w tym co było zgodne ze mną, czyli w rozwijaniu, pomaganiu i służeniu innym.
Nagle … po 23 latach pracy w biznesie … na pytanie – Czym się zajmujesz, co potrafisz, co jest twoją mocną stroną, jakie masz talenty, zasoby, które cię wyróżniają, będą dawały ci przewagę… patrzyłam przed siebie blada jak papier… mając pustkę w głowie…i jedyna myśl jaka przychodziła mi go głowy to … myśl… Kurka wodna! Ja chyba nic nie potrafię!
Potrzebowałam kilku naprawdę dobrych miesięcy, aby wydobyć z siebie tą unikatową moją siłę…
Dziś wiem Co mnie wyróżnia. Jaką wartość wnoszę do organizacji, do zespołu, do społeczności w której żyję.
Sprawczość, myślenie strategiczne, bliskość oraz odpowiedzialność to moje największe zasoby.
Jest jeszcze Wizjoner… To on potrzebuje tego ciągłego rysowania przyszłości i karmi mojego Marzyciela.
Cały ten zestaw pomaga mi właśnie Zaczynać i Trwać w tym aby nie przestawać. To poznanie siebie pomaga mi przeżywać Moje Życie!
Mając wrodzoną ciekawość – często mówię, że urodziłam się z ciekawością na twarzy (wciąż drąc paszczę) – chcę zapytać jak jest u Was. Wiecie jakie macie mocne strony? Co wami rządzi i co was wspiera w życiu?
Jeśli nie wiecie, poczytajcie o badaniu Gallupa. Znam też cudowną kobietę, nawet dwie które potrafią pięknie przez te badanie przeprowadzić:
@Agata Rybarska oraz @Katarzyna Syrówka – nie będziecie żałować!
A tymczasem, świętując mój rok bycia blogerką ( WOW… Blogerką:-) chcę Wam Podziękować za to, że jesteście i że czytacie!
Zastaniecie ze mną na kolejny rok?
Kłaniam Wam się nisko!
i.
